Folia bąbelkowa – o tym mogłeś nie wiedzieć

0
80

Folia bąbelkowa to jeden z najczęściej wykorzystywanych materiałów do zabezpieczania na czas transportu. Chroni przed uszkodzeniami mechanicznymi i z jej pomocą można swobodnie przetransportować nawet najdelikatniejsze elementy. Mamy do czynienia z produktem praktycznym, wobec którego trudno się spodziewać, by mógł zostać zastąpiony czymkolwiek innym. Lekka, więc niepodwyższająca kosztów transportu folia, swoje miejsce znalazła także w kopertach. Nie zapominajmy o jej antystresowym działaniu, co jest dopiero pierwszą z ciekawostek, o jakich warto wspomnieć. O czym jeszcze mogłeś nie wiedzieć?

Antystres na przystankach w Mediolanie

Ze stresem, napięciem i nawałem obowiązków mamy do czynienia każdego dnia. Próbujemy uporać się z trudnymi sytuacjami i nerwami, ponieważ te skutkują nie tylko pogorszeniem samopoczucia, ale również kondycji fizycznej. O zbawiennym wpływie „strzelania” bąbelków z wspomnianej folii, mówi się od dawna. Gdy przychodzi do nas paczka, trudno się oprzeć, by nie „pyknąć” chociaż kilku bąbelków. Ponoć to czynność, która powoduje stymulację fal mózgowych, a następnie wydzielanie endorfin. Trudno się dziwić, że niektórzy zaczynają się wręcz uzależniać od charakterystycznego dźwięku, określanego mianem „pok”.

W Mediolanie artysta Fra.Biancoshock poszedł o krok dalej. Dał mieszkańcom coś, co pozwala rozładować stres i pozbyć się nadmiernego napięcia. Na przystankach zagościły bowiem arkusze folii bąbelkowej w trzech rozmiarach. Te najmniejsze przeznaczono dla osób czekających na autobus do 3 minut. Większe arkusze z założenia miały się nadać dla tych, którzy jeszcze dłużej musieli czekać. I choć pomysł wydaje się być abstrakcyjnym, a początkowo wzbudzał zdziwienie, to szybko został przyjęty i to z entuzjazmem.

Na arkuszach folii znalazł się napis oznaczający „antystres za darmo”.

Charakterystyczny dźwięk „pok”

Folia bąbelkowa zyskała uznanie na całym świecie. Pamiętamy o jej właściwościach i możliwościach, ale to właśnie wykorzystanie jej w celach odstresowania się spowodowało, że tak wiele o niej mówimy. W Stanach Zjednoczonych folia ta jest szczególnie docenianą i raz w miesiącu przypada dzień uznania dla niej.

Co więcej, zaczęto bić rekordy w „strzelaniu” folią bąbelkową, a jeden z nich należał do amerykańskich licealistów, którzy „wystrzelali” 743 metry kwadratowe bąbelków. Dwa lata później przypadł rekord dla organizacji Bay Scouts of America, gdzie w grę wchodziło zgniecenie, jak największej liczby bąbelków, w tym samym czasie. Ustanowiony wynik wyniósł 2681. Rekordzistą w tej dziedzinie stał się również Polak, który przez ponad 30 godzin zgniatał folię bąbelkową, tym samym uzyskując charakterystyczny dźwięk „pok”, przez powierzchnię około 32 hektarów folii.

Przypadek, który odniósł sukces

Folia bąbelkowa to jeden z tych produktów, który powstał tak naprawdę przez przypadek. Dwóch inżynierów – Alfred Fielding oraz Marc Chavannes, w 1957 roku wzięło się za pracę nad plastikową tapetą. Można by uznać za porażkę fakt, że nic z tego nie wyszło. Z drugiej strony „coś” jednak wyszło, bo zamiast plastikowej tapety mającej powstawać dzięki specjalnie skonstruowanej maszynie, oczom inżynierów ukazała się plastikowa folia z pęcherzykami wypełnionymi powietrzem. Pierwotna porażka odniosła sukces, bo produkt okazał się praktycznym, niosącym odpowiednie właściwości i bardzo chętnie wykorzystywanym do dziś.

Mamy zatem do czynienia z materiałem ochronnym, dzięki któremu zapakujemy nawet artykuły na prezent. Delikatne, kruche i podatne na uszkodzenia przedmioty wystarczy owinąć fragmentem folii o dopasowanym rozmiarze, by nie musieć się już martwić, że nasz prezent czy przesyłka po otwarciu okażą się być zniszczonymi.

Decydując się na zakup folii bąbelkowej pamiętajmy o jej właściwościach, nie strońmy od chwili poświęconej niwelowaniu zbędnego stresu i doceńmy przypadkowy produkt, który dziś jest już nieprzypadkowo wykorzystywany.

 

Ocena

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

CommentLuv badge